Dostępność strony to nie jednorazowy certyfikat, tylko proces. Dlatego stale dążę do poprawy jakości kodu pod standardy WCAG 2.1 i 2.2 na poziomie AA. Dzięki temu strona jest wygodniejsza dla wszystkich: osób niewidomych i słabowidzących, korzystających tylko z klawiatury, a także zwykłych użytkowników, którzy przeglądają sklep jedną ręką na telefonie w pełnym słońcu.
Czym jest poziom AA?
WCAG ma trzy poziomy zgodności: A, AA i AAA. Poziom AA uznaje się w praktyce za standard i to do niego odwołują się przepisy. Treść ma być dostrzegalna, obsługiwalna, zrozumiała i solidna technicznie.
Co nowego w WCAG 2.2?
Wersja 2.2 jest rekomendacją W3C od 5 października 2023 i rozszerza 2.1 o dziewięć kryteriów. Cztery z nich dotyczą poziomu AA:
- Fokus niezakryty (2.4.11). Element wybrany klawiaturą nie może zniknąć pod przyklejonym nagłówkiem czy banerem cookies.
- Przeciąganie (2.5.7). Funkcja działająca przez przeciąganie musi mieć prostą alternatywę, na przykład kliknięcie.
- Rozmiar celu (2.5.8). Przyciski i linki mają mieć co najmniej 24 × 24 px (z kilkoma wyjątkami).
- Dostępne uwierzytelnianie (3.3.8). Logowanie nie może wymagać zapamiętywania ani przepisywania danych, a wklejanie hasła musi działać.
Usunięto za to przestarzałe kryterium 4.1.1 (parsowanie).
Czy to obowiązek?
W sektorze publicznym obowiązuje WCAG 2.1 AA. Od 28 czerwca 2025 r. działa też ustawa z 26 kwietnia 2024 r. (Polski Akt o Dostępności), która obejmuje m.in. handel elektroniczny. Usługi mikroprzedsiębiorców (poniżej 10 osób, obrót do 2 mln euro) są z niej wyłączone, ale wyłączenie nie dotyczy produktów. Dla nowej strony sensownym celem jest WCAG 2.2 AA, bo obejmuje wymagania 2.1. To nie porada prawna, sprawdź swoją sytuację.
Jak dążę do tych standardów?
Strony piszę ręcznie, bez gotowych szablonów i wtyczek, więc mam kontrolę nad każdym elementem HTML, fokusem i kontrastem i nie dziedziczę cudzych błędów dostępności. Sprawdzam kod pod kątem tych kryteriów i poprawiam go krok po kroku, zwracając uwagę na:
- kontrast tekstu co najmniej 4,5:1,
- pełną obsługę klawiaturą i widoczny fokus,
- opisy alternatywne zdjęć,
- poprawne nagłówki i semantyczny HTML,
- formularze z etykietami i czytelnymi błędami,
- powiększenie tekstu do 200% bez utraty treści.
Semantyka, o którą dbam od pierwszego dnia z myślą o SEO, pomaga też czytnikom ekranu. Pełną zgodność potwierdza dopiero audyt, dlatego traktuję dostępność jako proces ciągłego doskonalenia, a nie hasło marketingowe.
Chcesz sprawdzić, jak Twoja strona wypada pod kątem dostępności? Umów się na bezpłatną rozmowę: seowisely.pl